Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
Pani Anima czyli Kangór
W promocji

Pani Anima czyli Kangór

Poetycki powrót po wielu latach – bez poprawek, bez dopisywania czy skreślania słów przez „dojrzałą rękę”. Wiersze „tamtej poetki” zostają oddane w całości: z nadmiarem emocji oraz intensywnością, która nie szuka dystansu ani kontroli. Pani Anima od początku była figurą sprzeciwu wobec stabilnego modelu podmiotu. W jej perspektywie myślenie rodzi się z doświadczeń cielesnych, z relacji i pamięci. Z kolei Kangór – dziecięcy totem i autoironiczny „paszport” do świata natury – chroni tom Ewy Kuryluk przed patosem i jednoznacznością. Dzięki niemu żałoba nie zamienia się w koturnowy lament, a trauma nie zastyga w pomniku. Pani Anima wraca nie jako dokument epoki, lecz jako głos, który wciąż sprawdza granice wrażliwości i języka.

54,00 zł(Zniżka 25%)
40,50 zł
brutto / egz.
Szybkie zakupy 1-Click(bez rejestracji)
14 dni na łatwy zwrot
Bezpieczne zakupy
Najniższa cena przed obniżką

KONTUR, PANI ANIMA i OD KARDAMILI DO KYTERY 
Kontur 1972–1975 
Ciało słońcem podzielone 
Przydrożne listki koniczyny 
Rzucony śnieg na szczyty Alemanii 
Spadła kurtyna postrzępiona 
Ciemnieje las 
Zaszyta w śpiwór melancholii 
Szwem obwiedziona szrama 
Zygzak różową obskoczy salę 
W niezasklepionej czarze serca 
Dnieje w szpitalnym ogrodzie 
Zanim kolorem dopełni się biel 
Oszklona sala w drapaczu chmur 
Wkładam Ci do ust późny obol 
O hamadriado w brzozie ojca 
Czerwona nić 
Kurczy się grudka ulega glina
W szczelnym kokonie
Już 
Arka 
Potem zroszone ciało 
Ciągną przez słońce 
Tkają wiosenne krosna 
Mur Euroazji 
Odszedłeś 
Po żółtej obręczy bieżni 
Doliny cienia
Już letnie fale bezgłośnie żłobią 
Z żyły 
Jeżeli dotyk przedrze się do rdzenia 
Od Kardamili do Kytery 
Pani Anima 1975–1979 
Nieobecność 
Mnie się naskórek utrudzonej ręki 
Lapidaria pamięci 
W erotycznym portrecie 
Jak cicho — ton sonetu
Śpiączka zmogła przedmioty 
W lisiej pogodzie krzepną pyski chmury 
Nad jeziorem bodeńskim 
Wrzesień pelisę porzuca różową 
Zbiegi okoliczności na obcym pokładzie
W politurze ogrodu 
Jak cicho śpią
Grudniowe popołudnia 
Stromym konturem grudnia
Przebiegają przez ogród najkrótsze dni roku 
Skórkę słoniny dziobią ptaki 
Jak spokojnie 
Śnieg zaciemnia rysunek 
Dni lutowych skupioną małomówną przestrzeń 
Ślinią się cienie 
Odciśnięte na ciepłej podpince pamięci 
Przepalonym naskórkiem i przez grząskie wargi 
Podanie o zgon 
W polisy zaszywamy się osobnych myśli 
Nad zimowym ogrodem 
W pochyłym mroku 
Odwilż Szeleszczą krople 
Pani Anima
Linia spalin 
Kiedy światło draśnie pamięć 
Czerwień tli się pod podszewką 
Na obnażonym niebie 
Układa się twój kontur 
Czułość scala się w zarysie 
Kochany! skośnooki 
Najdłuższy wieczór roku 
Poluje kriszna na sarnę 
Ofelia siebie złożyła w ofierze 
Oświadcz mi się w szklanej bańce 
Czterdzieści skaz skazuje na cierpienie 
Na chuście weroniki 
W połowie drogi
W połowie drogi ostre 
Poszarzał wtorek dżdżysty 
Różne momenty 
Wieczór mnie bierze 
W cielistej misie milknie popołudnie 
Fasada dnia wypada spod powieki 
Osacza słowa 
Koń leci z uzdy 
Cisza syk węża jabłoń 
Ścieżka podrywa się
Umiem na pamięć 
W mej dłoni leży 
Zima w zatoce serca 
W wachlarzu pejzaż 
Zniszczonych klisz 
Jawę wyjawia 
Po sam horyzont 
Sztuka: kobieca suknia 
Stoimy 
Zatrzymuje się rzeka 
Jaki obraz dziś wyjąć 
Jak znaleźć kształt 
Istotny motyw 
Osobna i ostrożna 
Anima w Ameryce 1981–1984 
Wiersze to dzieci 
Odkrytki i inne wiersze 1981–1985 
2.4.1982 
20.4.1982 
29.4.1982 
2.11.1982 
13.1.1983 
14.2.1983 
22.3.1983 
22.3.1983 
13.5.1983 
20.6.1983 
14.7.1983 
30.8.1983 
14.9.1983 
21.9.1983 
9.10.1983 
6.11.1983 
5.5.1984 
Na betonowe bieżnie 
W instytucie couranta 
Wiewiórki — ptaki jesieni 
Łagodny wrzesień niesie 
Przed przebudzeniem ogród 
Zmienić kierunek myśli 
Chropowata uwiera chwila 
Ofiary i oprawcy 
Widzę na negatywie 
Posłuchaj! pada duszny śnieg 
Tło obumiera porażone 
Brzmią monotonnie 
Ach gdzie ten kraj mistyczny 
Ach duszny ogród 
Kadmy i kobalt 
Otwierają się oczy
I coraz trudniej z tobą być 
Naskórek zdjęty z bliskiej twarzy 
W rocznicę śmierci ojca 
W ogólną frazę wejść czy w obły 
Trzeba antraktów czułości
Jeden dzień jeden zmierzch
Malarstwo tonem
Atrakcyjna artystka
Święta wiara
Przekłady Parafrazy 1970–2017 
Hugo von Hofmannsthal, Prolog 
Hugo von Hofmannsthal, Przedwiośnie (1892) 
Hugo von Hofmannsthal, Leben, Traum und Tod 
Georg Trakl, Grodek 
za Platenem (August von Platen), Anteros 
z Platena 
z Emily Dickinson 
Emily Dickinson 
za Emily Dickinson 
za Emily Dickinson, Do Śmierci 
Johann Wolfgang von Goethe, Wszystko dają bogowie 
Gottfried Benn, Dwie tylko rzeczy 
z Audena 
z Marianny Moore 
za Hölderlinem 
Paul Celan, Lód, Eden 
Paul Celan, Hinausgekrönt (fragment) 
Miriam Kohany, Powrót 
za Burzą Szekspira 
Agata Stanowska, Posłowie 
Nota biograficzna o wierszach 
Spis prac Ewy Kuryluk 
Podziękowanie 

Wydawnictwo
Typ
Książka
Miejsce publikacji
Kołobrzeg
Wydanie
Pierwsze
Seria
Poezje
Kategoria
Wiersze
Data premiery
10.03.2026
Opracowanie typograficzne
Artur Burszta
Projekt okładki
Ewa Kuryluk
Liczba stron
208
Wymiary
162 x 215 mm
ISBN
978-83-68759-07-5
Wydawnictwo
Biuro Literackie
Okładka
miękka
Potrzebujesz pomocy? Masz pytania?Zadaj pytanie a my odpowiemy niezwłocznie, najciekawsze pytania i odpowiedzi publikując dla innych.
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
pixel